Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Niedawno miałem przyjaciela, któremu zaproponowałem odsłuch mojego systemu głośników DIY PC. Pierwszą rzeczą z jego ust nie była pochwała dla mojego sprzętu audio, ale raczej pytanie o oprogramowanie: „nadal korzystasz z Winampa?”Trochę zaskoczony, najlepsze, co mogłem wrócić było coś w stylu” tak, to jest niesamowite.”

Ta wymiana wracała do mnie później. „Czego innego bym użył?”Zastanawiałem się.

Moje zainteresowanie muzyką rozwinęło się kilkadziesiąt lat temu, ale nie umocniło się, dopóki nie dostałem pierwszego komputera tuż przed końcem wieku. To było mniej więcej w czasie, gdy nagrywarki CD i dzielenie się MP3 eksplodowały popularnością, więc nie powinno dziwić, że jednym z pierwszych programów, które pobrałem, był Winamp.

Opracowany przez Justina Frankela i Dmitry ’ ego Boldyreva pod szyldem Nullsoft w 1997 roku, Winamp jest odtwarzaczem multimedialnym, który obsługuje szeroką gamę formatów audio, w tym MP3, AAC, FLAC, WAV i WMA, między innymi. Wczesne wersje odtwarzacza-stylizowane na Winampa jako portmanteau ” Windows „i” AMP ” (skrót od Advanced Multimedia Products MP3 file playback engine, z którego korzystał) – oferowały podstawowe sterowanie, ale do czasu premiery wersji 1.006 zaledwie kilka miesięcy później, jego kultowe GUI naprawdę zaczęło nabierać kształtu.

Obejrzyj wersję Wideo tej funkcji TechSpot.

Zmieniono nazwę na „Winamp”, program dodał takie funkcje jak zmieniający kolor suwak głośności i analizator widma. Użytkownicy mieli również dostęp do korektora do zmiany odpowiedzi częstotliwościowych i listy odtwarzania, aby pomóc Ci zorganizować utwory. GUI, przypominający aftermarket Stereo head unit, czuł okres poprawny, ale prawdziwa zabawa przyszła w dostosowywaniu wyglądu odtwarzacza poprzez skórki i wtyczki.

Skórki umożliwiły zmianę wyglądu interfejsu graficznego Winampa. Dzięki skryptom dodali również funkcjonalność do odtwarzacza. Za modyfikacjami Winampa i wieloma wysokiej jakości skórkami do wyboru była cała społeczność, chociaż osobiście zawsze wolałem prosty wygląd Winampa Classic.

Do dziś jedyną wtyczką, z którą kiedykolwiek zadzierałem, była różnorodność wizualizacji. W szczególności Geiss dla Winampa tworzy pokaz świetlny, który ” pozwala latać przez fale dźwiękowe muzyki, której słuchasz.”Spróbuj kiedyś, to świetna zabawa.

Winamp był natychmiastowym hitem wśród wczesnych użytkowników. W połowie 1998 roku program, który zadebiutował jako freeware, ale przeniósł się do modelu shareware po uruchomieniu, został pobrany ponad 3 miliony razy. Przyciągnęło to uwagę głównych marek medialnych, w tym AOL, który w czerwcu 1999 roku wykupił Nullsoft za 80 milionów dolarów w magazynie i kontynuował działalność jako spółka zależna.

Wkrótce nastąpił sukces głównego nurtu. Do czerwca 2000 roku Winamp miał 25 milionów zarejestrowanych użytkowników, a rok później przekroczył 60 milionów użytkowników. Było całkiem jasne, że Mp3 będą kolejną wielką rzeczą w muzyce. I tak było… przynajmniej na jakiś czas.

Kupowanie Muzyki
Jednym z głównych problemów, z którym borykała się branża, było zarabianie na muzyce cyfrowej. Był całkowity brak legalnych możliwości zakupu MP3, a kilka, które istniały w tym czasie, było trudnych w użyciu, drogich i restrykcyjnych. Wiele osób chciało korzystać z platform wymiany plików, takich jak Napster i Kazaa, aby budować swoje cyfrowe kolekcje muzyczne, skradzione lub nie. Winamp był często wybieranym graczem.

Zdając sobie sprawę z pustki na rynku, dyrektor generalny Apple Steve Jobs zlecił swojemu zespołowi zbudowanie przenośnego odtwarzacza muzycznego-iPoda. W następnym roku osiągnął porozumienie z największymi wytwórniami płytowymi, aby sprzedawać muzykę za pośrednictwem iTunes za 0,99 $za piosenkę. Był to o wiele mniejszy przychód niż to, co przyniosłoby zakup pełnego albumu, ale skończyło się na wygranej dla obu stron.

Konsumenci uwielbiali elastyczność ręcznego wybierania tylko utworów, których chcieli, bez konieczności spędzania godzin na przeszukiwaniu zacienionych witryn P2P, które zostały opanowane przez wirusy. I za mniej niż dolara każdy, zakupy szybko spadły do kategorii impulsów.

Tymczasem przemysł Fonograficzny i artyści w końcu znaleźli sposób na zarabianie pieniędzy na muzyce cyfrowej. Może nie było tak lukratywne jak stare dobre czasy, ale lepsze to niż nic.

Jednak w świecie technologicznym nic nie pozostaje takie samo, a system zakupu poszczególnych utworów w przemyśle muzycznym nie był wyjątkiem. W ciągu następnych kilku lat, wraz z rozwojem smartfonów i technologii sieci bezprzewodowych, usługi strumieniowego przesyłania muzyki na żądanie, takie jak Spotify, zaczęły zyskiwać na popularności. Pozornie Święty Graal muzyki, dzisiejsze usługi streamingowe zapewniają nieograniczony dostęp do ponad 40 milionów utworów za niewielką miesięczną opłatą.

Leave a comment